O nas

Leszczyński Maraton Rowerowy

4 czerwca 2016

Kontakt

Rowerowy Puchar Niepodległości

11 listopada 2016

Epidemia cyklozy w Lesznie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Do nowego sezonu leszczyńscy kolarze przystępowali z wielkimi apetytami. Poprzednie lata dały odpowiednią dawkę doświadczenia, pozwoliły okrzepnąć zawodnikom w peletonie i co najważniejsze uzależniły od słodkiego smaku zwycięstwa.
Tradycyjnie sezon zainaugurowano w Poznaniu, gdzie leszczyńscy zawodnicy nadawali ton rywalizacji. Wyścig ten był jednak rozpoznaniem siły przeciwników i przetarciem, przed zbliżającymi się Mistrzostwami Województwa w jeździe na czas. Mistrzostwa pokazały, że Leszno jest prawdziwą kuźnią talentów. Dystans 100 km najszybciej pokonał Janusz Betting, a Jan Domagała zajął 3 miejsce.

 

 

W kategorii „kartowiczów”, którzy do pokonania mieli 50 km, zwyciężył Kazimierz Rostowski z Kolejarza Poznań przed Henrykiem Przybyłą reprezentującym barwy Unii Poznań. Bardzo dobrze spisali się w tych zawodach, zawodnicy nowopowstałego klubu UNIA Leszno, którzy zajęli odpowiednio miejsca: Marian Czabajski 3, W. Kusz 4, Zbigniew Poprawski 8, Marian Bartkowiak 12. W klubie Unia Leszno zrzeszeni byli również Toboła, Majchrzak i Koralewski. Jednym z największych wydarzeń w sezonie był wyścig w Tczewie. Na dystansie 120 km rywalizowali zawodnicy ze Szczecina, Poznania, Gorzowa, Gdyni, Gdańska, Warszawy i Olsztyna. Jednak prawdziwą klasę pokazali kolarze z poznańskich klubów, których czterech uplasowało się w pierwszej szóstce. Zwycięzcą został nie kto inny jak reprezentujący barwy Kolejarza Poznań Janusz Betting, natomiast drugi zawodnik reprezentujący poznańskich kolejarzy, pochodzący z Leszna Eweryst Kozłowski zajął 4 lokatę. Na 2 stopniu podium stanął Aleksander Januszek z Gwardii Gdańsk, 3 był Edmund Frąckowiak, 5 Edmund Migoś , a 6 Stanisław Poniedziałek (wszyscy Kolejarz Poznań).

 

Leszczyniacy uczestniczyli również w Centralnych Mistrzostwach Zrzeszeń Sportowych „Kolejarz”, które odbyły się w Warszawie na dystansie 170 km, zawodach w Gorzowie i czteroetapowym Wyścigu Brzegiem Polskiego Bałtyku na trasie Szczecin-Kołobrzeg-Słupsk- Gdańsk. Wyścig ten był bardzo mocno obsadzony, a wśród 120 kolarzy najlepiej z naszych wypadł Janusz Betting kończąc zawody na 12 pozycji, Jan Domagała był 24, a Eweryst Kozłowski 68. Krótko po tym wyścigu zawodnicy z Leszna poprosili o zwolnienie z klubu Kolejarz Poznań ponieważ chcieli reprezentować barwy drużyny ze swojego rodzinnego miasta. Niestety nie otrzymali zgody i drugą część sezonu musieli pauzować.

 

W 1952 roku w Lesznie powstał nowy klub Z.S. Gwardia Leszno, a w jego szeregach znaleźli się byli reprezentanci Kolejarza Poznań, Jan Domagała i Janusz Betting. Trzeci z „kolejarzy” Eweryst Kozłowski związał się z klubem Unia Leszno, gdzie powierzono mu funkcję trenera.

 

Sezon zawodnicy rozpoczęli tradycyjnie wyścigiem na rolkach, by następnie współzawodniczyć na trasie pomiędzy Lesznem a Kościanem, Lesznem a Głogowem, I i II eliminacjach do Mistrzostw Wielkopolski w Śmiglu, wyścigu z okazji Dni Święta Kultury Fizycznej w Poznaniu, zawodach torowych Rawiczu, Poznaniu i Lesznie, I Spartakiadzie Z. S. „Gwardia” we Wrocławiu czy bardzo prestiżowym wyścigu o Puchar Karola Marcinkowskiego, w którym startowali zawodnicy niemal z całej Polski. We wszystkich tych zmaganiach zawodnicy z Leszna osiągali bardzo dobre wyniki nie dając wielkich szans swoim rywalom.
Wszystkim kibicom kolarstwa zapadł w pamięci wyścig Turek-Poznań o długości 140 km. Stało się to dzięki wspaniałemu pojedynkowi do jakiego doszło na ulicach Poznania. Po fantastycznej walce na trasie, na stadion jako pierwszy wjechał Henryk Łasak (późniejszy trener kadry narodowej) przed Kudlińskim, Bettingiem i Czabajskim. Na ostatnim wirażu niesamowitym kunsztem popisał się Janusz Betting, który wykorzystał „rozprowadzenie” Łasaka, ostro zaatakował i niezagrożony pierwszy minął linię mety. Walka była bardzo zacięta. Zawodnicy byli w ogromnym gazie, a rozpędzony Czabajski z trudem uniknął zderzenia z wozem Polskiej Kroniki Filmowej. To zdarzenie spowodowało, że musiał zadowolić się czwartą lokatą.

 

Znaczące sukcesy odniósł również inny zawodnik Unii Leszno, kierowanej przez Czesława Adamskiego, Marian Bartkowiak, który wywalczył mistrzostwo okręgu i wystartował w Wyścigu Dookoła Polski. Niestety wyścigu nie udało mu się ukończyć.
Sezon 1953 otworzył wyścig przełajowy na dystansie 15 km, wygrany przez Bettinga przed Czabajskim, który przeszedł z Unii do Gwardii Leszno. Ten transfer nie wpłynął negatywnie na pozostałych zawodników Unii Leszno. W znakomitej formie znajdował się Marian Bartkowiak, który został Mistrzem Wielkopolski w wyścigu WKKF w Poznaniu na dystansie 100 km. Dobra dyspozycja sprawiła, ze Marian Bartkowiak reprezentował Z.S. Unia Leszno w Drużynowych Mistrzostwach Polski w jeździe na czas oraz kolejny raz wystartował w Wyścigu Dookoła Polski. Ponadto coraz lepiej radzili sobie młodzi zawodnicy Unii W. Kusz, S. Streubel, J. Musiał i Toboła.

 

28 lipca 1953 roku we Wrocławiu odbyła się IV Letnia Spartakiada Okręgu Wojskowego. W tym okresie służbę wojskową odbywali w stolicy Dolnego Śląska Domagała oraz Kozłowski i reprezentowali w zawodach CWKS Wrocław. Mistrzem Okręgu został Tadeusz Jarzyna przed Kozłowskim i Domagałą. Ponadto reprezentanci Leszna razem z Misiakiem zostali Drużynowymi Mistrzami Okręgu.

 

W 1954 roku Czesława Adamskiego wspomaga w pracy instruktorskiej Henryk Kusz. Sekcja Unii zaczyna działać coraz prężniej, a zawodnicy startują w wyścigach torowych, przełajowych i szosowych. Mistrzem Wielkopolski w kategorii Junior zostaje Z. Frąckowiak, który wyprzedza klubowego kolegę J. Musiała. Podobny sukces odnosi W. Kusz, który w 1955 r. zostaje Mistrzem Okręgu w wyścigu szosowym, a w 1956 r. w wyścigu przełajowym, w którym Z. Frąckowiak plasuje się na 6 miejscu. Bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość było zdobycie przez A. Szymańskiego wicemistrzostwa wśród juniorów. W tym samym roku W. Kusz był 22 na Górskich Mistrzostwach Polski w Wiśle i wystartował w Wyścigu Dookoła Polski. Niestety oprócz sukcesów, w roku 1956 pojawiły się w Unii pierwsze kłopoty sprzętowe, które zatrzymały dynamiczny do tej pory rozwój. W 1957 roku podopieczni H. Kusza startowali na wyścigach w Lesznie, Ostrowie, Zielonej Górze, Wschowie, Poznaniu czy Bydgoszczy. Ponownie wysoką formę prezentował W. Kusz.Wygrał wyścig w Lesznie, a także po raz drugi został Mistrzem Wielkopolski w wyścigu szosowym, w którym Z. Frąckowiak zajął 4 miejsce.

 

W drużynowych Mistrzostwach okręgu Unia w składzie W. Kusz, Z. Frąckowiak, T. Vogt, Kiełbasa i Kościański wywalczyła 3 miejsce. Te sukcesy nie zażegnały jednak pogłębiających się kłopotów finansowo-organizcyjnych.

 

Pod koniec lat 50 z czynnego uprawiania kolarstwa wycofali się W. Kusz, Z. Frąckowiak, a z pracy trenerskiej H. Kusz. Kłopoty sprzętowe wywołały niestety kryzys sportowy i leszczyńskie kolarstwo zaczęło przeżywać regres. CDN

 

Źródło: KRONIKA KOLARSTWA ZIEMII LESZCZYŃSKIEJ

 

CZYTAJ TAKŻE:
Początki kolarstwa w Lesznie

LZS Święciechowa

 
 

 

 
 

Odwiedź nas na: