O nas

Leszczyński Maraton Rowerowy

3 czerwca 2017

Kontakt

Rowerowy Puchar Niepodległości

11 listopada 2017

O nas

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Tradycje kolarskie w Lesznie sięgają roku 1946. Można powiedzieć, że nasz region wpisał się w historię polskiego kolarstwa złotymi zgłoskami. Nasi zawodnicy odnosili i odnoszą sukcesy, zarówno w kategorii amatorskiej jak i zawodowej. Wspomnieć w tym momencie należy sylwetki naszych kolarskich Mistrzów Polski począwszy od Janusza Bettinga, przez braci Pawła i Mariusza Bartkowiaków, Dariusza Wojtkowiaka, Marka Wesołego, czy Górskiego Mistrza Polski; Adama Dudziaka, oraz kilkukrotną mistrzynie w jeździe na czas Karolinę Jurczak.

 

Te wielkie i zobowiązujące tradycje oraz historia współczesna pisana przez zawodników naszego regionu sprawiły, że o kolarstwie zawsze się dyskutowało i tak pozostało do dzisiaj. Właśnie przeciągająca się dyskusja dała początek Bikefun-Leszno.

 

Niestety narodziny Bikefun’u miały mało sportowy charakter.  To było w roku 2004. W pubie Wieniawa spotkali się Robert, Artur i Jacek.  Rozmawiali o zawodnikach z regionu Damianie Wojciechowskim, Hubercie Krysiu, Mateuszu Mrozie i Marku Wesołym. Za barem dyrygował Olo serwując kolejne kufle boskiego napoju i czyniąc polemikę coraz gorętszą.

 

W końcu dyskutanci osiągnęli najwyższy stan wtajemniczenia, w którym świat leży u stóp i wszystkie przeszkody, kłody rzucane pod nogi są do pokonania, a w zasadzie się ich nie dostrzega.  Ech, dobrze że nie było wtedy pod ręką mieczy, szabel czy innej broni mniej lub bardziej siecznej bo mielibyśmy w historii naszego kraju kolejną odsiecz wiedeńską.

 

Twórcze obszary mózgów pracowały ze wzmożoną intensywnością i stało się! Ktoś rzucił hasło by skomunikować grupy śmigających  po okolicy roweromaniaków, wśród których znaczną część stanowili byli zawodnicy nieistniejących leszczyńskich klubów. Wszak Robert i Artur mieli za sobą zawodniczą przeszłość. Jacek rzucił jeszcze ostatkiem sił „Bikefun” i prawie wszystko było gotowe. Następnego dnia, no cóż, samopoczucie naszych protoplastów nie było delikatnie rzecz ujmując najlepsze ale wycofać się z ustaleń nie uchodziło.

 

12 stycznia 2005 r. na stronie bikefun-leszno.com ukazała się pierwsza informacja, którą był skanowany z Panoramy Leszczyńskiej artykuł „ Mistrz zmienia barwy” o Marku Wesołym, Hubercie Krysiu i Mateuszu Mrozie.  Od tego momentu na bieżąco staramy się informować o zawodowcach z regionu, adeptach kolarstwa z klubu KKS Gostyń prowadzonego przez Waldemara Mintę, kolegach z klubu 64-sto i naszych turystyczno-amatorskich wyczynach.

 

W 2006r Grzegorz Brzechwa były zawodnik i trener, wychowawca wielu znakomitych kolarzy zaproponował Arturowi Dudziakowi zorganizowanie maratonu rowerowego na wzór tych z cyklu Pucharu Polski. Takiego małego, nieoficjalnego, dla małej grupy bo „jak nazbiera się 50 chętnych to będzie rewelacyjnie”. A tu masz babo placek, inicjatywa okazała się być strzałem w dziesiątkę i zjawiło się ponad 100 uczestników. I tak w tym roku organizują już dziesiątą edycję maratonu.

 

Działalność ludzi związanych z Bikefunem ma charakter czysto hobbystyczny i służyć ma popularyzacji turystyki rowerowej. Staramy się zarażać naszą pasją i dzielić się radością jazdy na rowerze z innymi. To nasza nie pisana misja.

 

Bikefunerzy to zagorzali kibice, których spotkać można wszędzie tam, gdzie startują zawodnicy z naszego regionu. Byliśmy na odległych Karaibach gdzie kibicowaliśmy naszemu reprezentantowi Damianowi Wojciechowskiemu podczas Tour de Guadeloupe, wspieraliśmy naszych kolegów startujących w Tour de Pologne. Flaga Bikefunu powiewała podczas  Mistrzostw Świata( m.in. we włoskim Varesse, w czasie których tak pięknie jechał nasz Hubert Kryś). Startujemy w maratonach w Polsce i poza granicami naszego kraju (La Marmotte, GF Pantani, Otztaler radmarathon). Ilu nas jest trudno powiedzieć. Zresztą to nie jest ważne jak się nazywa Twój Team. Najfajniejsze jest to, że jadąc rowerem po pięknej okolicy coraz częściej unosi się rękę w górę i pozdrawia innych cyklistów.

Jeśli jeździsz na rowerze, interesujesz się kolarstwem lub chociaż z sympatią przyglądasz się naszym działaniom, jesteś jednym z nas.
Jesteś Bikefunerem!

 

CZYTAJ TAKŻE:
Początki kolarstwa w Lesznie

Epidemia cyklozy w Lesznie

LZS Święciechowa

 
 

 

 
 

Odwiedź nas na: